-
2:16
Words
Verse 1
Przychodziłaś czterdzieści minut przed treningiem
Siadałaś na kafelkach z telefonem i jedną słuchawką
Puszczałaś te swoje piosenki, których nie rozumiem
I liczyłaś kroki w powietrzu, zanim weszłaś do wody
Pani z szatni mówiła, żebyś nie tańczyła na mokrym
A ja udawałam, że akurat patrzę w komputer
Pre-Chorus
Dziś oddałaś kartę i klucz do szafki numer dziewięć
I nagle cała hala zrobiła się o wiele większa
Chorus
Jedź, Zosiu, jedź — Poznań już na ciebie czeka
Tam basen jest głębszy, ale woda jest ta sama
Zabierz ze sobą te piosenki, których nie rozumiem
I tańcz na kafelkach, dopóki ktoś nie krzyknie
Verse 2
Pamiętam, jak przegrałaś o dwie setne sekundy
Wyszłaś z wody i uśmiechnęłaś się o wiele za szeroko
Potem siedziałaś w kurtce na ławce do dziewiątej
Nic nie powiedziałam, przyniosłam ci herbatę
Wypiłaś, wstałaś i powiedziałaś: w marcu wygram
I w marcu, Zosiu, wygrałaś
Chorus
Jedź, Zosiu, jedź — Poznań już na ciebie czeka
Tam basen jest głębszy, ale woda jest ta sama
Zabierz ze sobą te piosenki, których nie rozumiem
I tańcz na kafelkach, dopóki ktoś nie krzyknie
Bridge
Napisałam to w stylu, którego nikt tu nie zna
Konserwator pytał, co to za hałas o dwudziestej drugiej
Powiedziałam mu: to dla dziecka, które nam się wyprowadza
Posłuchał do końca i już nic więcej nie powiedział
Final Chorus
Jedź, Zosiu, jedź — Poznań już na ciebie czeka
Tam basen jest głębszy, ale woda jest ta sama
Zabierz ze sobą te piosenki, których nie rozumiem
I tańcz na kafelkach — ja już nikomu nie powiem
Outro
Szafka numer dziewięć stoi teraz otwarta
Płyń, Zosiu. Tutaj woda cię pamięta
Made with Neva · lyrics and music generated by AI