-
2:15
Words
Verse 1
Czterdzieści lat ten sam gwizdek na tym samym sznurku
Pan Wiesław otwierał halę o szóstej rano
Zanim woda zdążyła się w ogóle uspokoić
Krzyczał: łokieć wyżej, nie patrz na sąsiedni tor
Nauczył pływać trzy pokolenia tego miasta
I nikt mu nigdy nie powiedział dziękuję na głos
Chorus
Dziś gwizdek wisi na gwoździu przy drzwiach
Hala jest pusta, ale echo pana zna
Niech woda pamięta, bo my zapominamy
Dziękujemy, panie Wiesławie, za każdy poranek
Verse 2
Miałam siedem lat i bałam się skoczyć
Stał na brzegu i nie podał mi ręki ani razu
Powiedział: jestem tutaj, ale ty to zrobisz
Skoczyłam. Woda była zimna i było dobrze
Od tamtej pory robię tak ze wszystkim w życiu
Boję się, liczę do trzech i wchodzę
Chorus
Dziś gwizdek wisi na gwoździu przy drzwiach
Hala jest pusta, ale echo pana zna
Niech woda pamięta, bo my zapominamy
Dziękujemy, panie Wiesławie, za każdy poranek
Bridge
We wrześniu zamykają halę na remont
Pomalują ściany, wymienią wszystkie kafelki
Ale ten głos zostanie tutaj na zawsze
Łokieć wyżej. Nie patrz na sąsiedni tor
Outro
Do widzenia, panie Wiesławie
Niech woda pamięta
Made with Neva · lyrics and music generated by AI